Czego baśnie nauczyły Cię o miłości do żonatego?

Kiedy byłam małą dziewczynką uwielbiałam oglądać bajki na projektorze. Był to pokaz slajdów z czarnej taśmy zawijanej na rolkę. Te wieczorne seanse napawały mnie eksyctacją. Jako dziecko chłonęłam każdy szczegół tej bajkowej scenerii, która zdawała się ożywać na tle białej ściany mojego pokoju. Pamiętam na przykład opowieść o księciu, który w przebraniu świniopasa testował kandydatki na przyszłą żonę. Książę nie chciał, aby o uczuciu do niego decydował jego status, udawał więc prostego wieśniaka. Dopiero upewniwszy się o szczerych intencjach dziewczyny i jej bezinteresownym uczuciu ujawnił swą tożsamość. Przypominam też sobie historię księcia zamienionego w żabę, którego wszystkie książęce atrybuty przywracał pocałunek kochającej kobiety. Była także historia księżniczki ukłutej wrzecionem i uśpionej na sto lat w oczekiwaniu na nadejście wybawiciela, który swoją miłością tchnie w nią życie. A potem, jak to w baśniach, żyli długo i szczęśliwie.

Motywem przewodnim baśni i telenoweli jest miłość. Ale nie taka zwyczajna, spokojna miłość, pełna ciepła i równowagi. Ta miłość jest inna – dramatyczna. Pełna nagłych zwrotów akcji, intryg, emocjonalnej sinusoidy. Wmieszany w nią strach, wstręt, zaskoczenie, smutek i radość oraz złość ( są to emocje podstawowe ), uczyniły z niej uzależniającą używkę, wciągającą dla widza i tragiczną dla bohatera. W naszej zbiorowej świadomości powstał też jeden z mitów głównych na temat miłości, mit zaszczepiony nam kobietom podprogowo już w okresie dzieciństwa, we wspomnianych baśniach czy telenowelach. Ten mit sprowadza miłość do partnera do roli poświęcenia. Nieważne, co Twój partner zrobi, jak odrażającą wykaże się fizjonomią, jak prostackim zachowaniem. Jeśli kochasz prawdziwie, zniesiesz wszystko. Będziesz też potulnie czekać na niego jak na swojego wybawcę, ponieważ Twoja bezwarunkowa miłość z czasem zapracuje na zasłużoną nagrodę. Jest nią mężczyzna, z całym jego dobytkiem, prestiżem, opieką i bezpieczeństwem, jakie nad Tobą roztoczy.

” Bądź cierpliwa, bezwarunkowo kochaj i czekaj, a przyjdzie nagroda” to wspólny mianownik wspomnianych baśni. Jeśli będziesz ze sobą wystarczająco szczera, przekonasz się, że to niestety także motyw Twojego życia, który odwatrzasz jak bajkowy scenariusz w oczekiwaniu na nadejście lepszego życia i zmiany. Twój książę w postaci żaby, świniopasa lub Szreka pod wpływem Twojej miłości, oddania, herozimu wkrótce zmieni się w kochającego księcia i uczyni Cię damą na bankiecie swojego życia. Tego właśnie oczekujesz. To z tego powodu znosisz wszystkie niedogodności związane z życiem w trójkącie. Oczekujesz NAGRODY w imię miłości, bo nauczono Cię, że prawdziwa miłość jest godna poświęcenia i jest heroicznym aktem bezwarunkowego oddania.

Motywem pozostania w relacji, która obok pięknych chwil dostarcza Ci również uzależniającej mieszanki innych, niekoniecznie pożądanych emocji, jest miłość. ” Ja go kocham” – to najczęścciej słyszany przeze mnie, coacha, argument. Są to słowa wypowiadane z nabożną czcią, jakby chodziło o wielbienie boga, o jakąs religijną konotację. Jest w tym mieszanka poczucia winy, chęci odkupienia i bycia wybawionym. Jakby miłośc była pokutą, która, odmówiona różańcem i na kolanach, z pokorą, daje szansę na życie wieczne w raju. Z nim, u jego boku. Przy Panu Wybawcy. Kiedy on nadejdzie, pokonawszy piętrzące się przed nim trudności ( do zamku prowadzi kręta droga porośnięta ciernistymi krzewami ), obudzi swoją Panią namiętnym pocałunkiem. Lecz jeszcze nie teraz. Upłynąc musi sto lat… Więc bądź cierpliwa, kochaj i czekaj. Nagroda jest już blisko.

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ pora się rozprawić z mitem miłości bezwarunkowej. Zdrowe koncepcje miłości nie mówią o poświęceniu kosztem siebie ani o konieczności usprawiedliwiania wszystkiego, na co decyduje się mężczyzna. Tak, miłość jest warta starań, napraw i dawanych szans, ale tylko miłość prawdziwa, dojrzała i pełna. Jeśli uważasz, że Twój związek z żonatym/zajętym mężczyzną spełnia te kryteria, proszę, sprawdź to koniecznie w następnych artykułach, w których będę pisać o trójczynnikowej koncepcji miłości według Dr. Roberta Sternberga. Znajdziesz tam coś, co sprawi, że zobaczysz Wasz związek w nieco innym świetle. Być może powód, dla którego trwasz w tej relacji, w ogóle nie istnieje, jakkolwiek przewrotnie brzmią te słowa.

Czym jest miłość dojrzała? Jak ją rozpoznać? O tym w już wkrótce na blogu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *